Logo tylkoskoki

apDSC04213 images 2016 09 16 thumb medium540 300

O pobycie w Chinach, przeprowadzce na studia do Warszawy, oraz marzeniach związanych z karierą rozmawiamy z Andrzejem Opłatkiem.

TylkoSkoki: Wróciłeś właśnie z Chin. Czy możesz podzielić się z czytelnikami skąd możliwość uczestniczenia w tych zawodach?

Andrzej Opłatek: Dostałem wiadomość od mojego trenera, że Polski Związek Jeździecki otrzymał zaproszenie na zawody. Padło na mnie i po konsultacji z Krzysztofem Ludwiczakiem podjęliśmy decyzję, że pojedziemy. Miałem możliwość próbowania różnych koni i zdecydować na których wystartuję w zawodach. Brałem udział w trzech konkursach: dwóch indywidualnych i jednym drużynowym. To były ciekawe dwa dni, było bardzo międzynarodowo: zawodnicy z Belgii, Ameryki, Francji czy Rosji.

TS: W tym roku zostałeś Mistrzem Polski Młodych Jeźdźców, a dwa lata temu zdobyłeś MP Juniorów. Jak porównasz te kategorie?

AO: Obecna kategoria młodych jeźdźców jest bardzo wąska. Na pewno w kategorii juniorów było więcej rywali, a im więcej współzawodników, tym trudniej o medal. Poziom rywalizacji w kategorii młodych jeźdźców ze względu na liczbę osób startujących nie był taki powalający. 

TS: Za Tobą rozpoczęcie nowego etapu - studia w Warszawie. Jaki kierunek wybrałeś?

AO: Studiuję zarządzanie po angielsku na Akademii Leona Koźmińskiego. Moich dwóch kuzynów skończyło te studia i bardzo sobie chwalili zarówno szkołę, jak i kierunek. Akademia idzie na rękę jeśli chodzi o sportowców, nie utrudniają mi życia. Póki co tak na prawdę nie potrzebuję niczego przekładać, chodzę normalnie na zajęcia. Mam taki plan studiów, że bez problemu udaje mi się w każdą lukę wcisnąć konie. Staram się o indywidualny tryb zajęć, bo w przypadku sesji pozwoli mi to bardziej komfortowo połączyć sport i naukę.

TS: Czy oznacza to, że swoją przyszłość planujesz związać z zarządzaniem czy jednak z jeździectwem?

AO: Rodzice mają biznes rodzinny i tak na prawdę nigdy nie wiadomo jak się to życie potoczy. Jeśli chodzi o sportowców to wiem, że stawiają na jedną kartę, a potem jak coś się dzieje to nie mają co ze sobą zrobić. Taki kierunek daje mi komfort w głowie, że jeśli coś się stanie, to zawsze będę miał wsparcie w postaci skończonych studiów. Teraz mogę jeździć na 100% i nie muszę się martwić o swoją przyszłość.

ap DSC0826

TS: Rozpoczęcie studiów w Warszawie wiązało się też ze zmianą miejsca treningów. Trenujesz obecnie w Baborowym Stawie. Czy nadal współpracujesz z Krzysztofem Ludwiczakiem? 

AO: Tak, Krzysiek przyjeżdża do mnie raz na tydzień, dwa tygodnie. Na co dzień daję sobie radę sam. Z reguły wygląda to tak, że treningi ujeżdżeniowe i cavaletti robię sam, a jak on przyjeżdża to skaczemy gimnastykę lub parkury.

TS: Jakie konie wziąłeś ze sobą do Baborowego Stawu? Opowiedz nam o współpracy z nimi.

AO: Mam ze sobą El Campa i Light My Fire. Light My Fire jeżdżę dłużej, chyba ze 4 lub 5 lat. To na niej miałem swoje pierwsze Mistrzostwa Europy w Hiszpanii, także był to przełomowy koń w mojej karierze. Na niej zacząłem odnosić sukcesy, więc szukaliśmy kolejnego konia. Wpadliśmy na pomysł, że może Łukasz Koza będzie chciał go sprzedać…no i doszło do transakcji. Obecnie to z El Campem mam największe sukcesy. Do pracy w domu przyjemniejsza jest Light. El Camp na zawodach jest bardzo zmotywowany, w domu nie zawsze.

94aapDSC06323

TS: Jakie masz plany na najbliższy sezon? Planujesz start w Mistrzostwach Europy Młodych Jeźdźców?

AO: Na przyszły rok jeszcze nie mam rozpisanego planu, jednak jeśli wszystko będzie sprzyjało to bardzo bym chciał jechać na ME Młodych Jeźdźców. W najbliższych tygodniach będę startował w Michałowicach, Lesznie, a potem w Poznaniu. Bardzo ważne jest, by przygotować się do zawodów mentalnie, wiedzieć co trzeba zrobić, jakimi końmi jakie konkursy jechać. Trzeba sobie tak to poukładać, żeby żadne zawody nas nie zaskoczyły.

TS: Ostatnie pytanie: jakie jest Twoje marzenie?

AO: Jechać na Igrzyska Olimpijskie. Już sam start to marzenie, a jeśli do tego doszedłby fajny wynik, to biorę to w ciemno.

Rozmawiała: Karina Olszewska

Fot. Karol Rzerzycki


W tym tygodniu

  • CSIO Zduchovice CZE
    12-16.08.2020
           
  • CSI2* Arnas Champburcy FRA
    13-16.08.2020
           

Ranking PZJ (31.07.2020)

1. Wojciech Wojcianiec 3639
2. Andrzej Opłatek  3026
3. Krzysztof Ludwiczak 2945
4. Jarosław Skrzyczyński 2807
5. Maksymilian Wechta 2262
6. Jan Bobik 1907
7. Kamil Grzelczyk 1578
8. Grzegorz Kubiak 1499
9. Michał Kaźmierczak 1308
10. Adam Grzegorzewski 1010
  CAŁY RANKING  

Polacy w rankingu FEI (31.07.2020)

119 Wojciech Wojcianiec 1340
160 Andrzej Opłatek 1180
200 Krzysztof Ludwiczak 1008