Logo tylkoskoki

55121898897 7f95508d39 c

Mówi się, że los sprzyja odważnym, a odwagi z pewnością nie zabraknie, gdy 46. edycja finału Pucharu Świata zawita do Fort Worth w USA, gdzie najlepsze pary świata zmierzą się w walce o jeden z najbardziej pożądanych tytułów w skokach przez przeszkody.

Na starcie stanie 36 zawodników z 19 krajów. Dickies Arena, spektakularna, nowoczesna hala na 14 000 miejsc, będzie gospodarzem tego wydarzenia o prawdziwie teksańskim rozmachu, a dzięki renomowanemu gospodarzowi toru Andersonowi de Moura Limie z Meksyku, zawodnicy mogą spodziewać się próby godnej tej rangi już od pierwszego konkursu.

 

Powracający mistrzowie

Obrońca tytułu Julien Epaillard zdecydował się nie podróżować do Fort Worth, aby bronić trofeum zdobytego w ubiegłym roku w Bazylei, jednak lista startowa wciąż obejmuje imponującą grupę byłych mistrzów.

Szwajcar Steve Guerdat przyjeżdża do Teksasu z myślą o zapisaniu się na kartach historii – zamierza zostać pierwszym zawodnikiem, który sięgnie po czwarty triumf w finale PŚ, mając już na koncie zwycięstwa w latach 2015, 2016 i 2019. Szwajcar zakończył sezon Ligi Europy Zachodniej w imponującym stylu, wygrywając finał w Helsinkach, po wcześniejszym zwycięstwie w Lipsku na Albfuehren’s Iashin Sitte, który będzie jego partnerem w finale. Jeśli para utrzyma tę formę w Fort Worth, rok 2026 może zapisać nowy rozdział w historii.

Jego rodak Martin Fuchs, który zdobył tytuł w 2022 roku na koniach Chaplin i The Sinner, również powraca do rywalizacji, tym razem z 11-letnim wałachem L&L Lorde. Jeden z najbardziej konsekwentnych zawodników na poziomie mistrzowskim doskonale wie, co trzeba zrobić, aby zwyciężyć na tym poziomie i stanowi wzmocnienie i tak bardzo silnej reprezentacji Szwajcarii w Fort Worth.

Sześciokrotny olimpijczyk McLain Ward z USA dobrze zna smak sukcesu na własnej ziemi i pozostaje ostatnim zawodnikiem, który wygrał finał Pucharu Świata przed własną publicznością, odnosząc pamiętne zwycięstwo z HH Azur w Omaha w 2017. Teraz, startując w swoim 21. finale, przyjeżdża do Teksasu z 12-letnim wałachem Jordan Molga M z szansą, by ponownie dać amerykańskim kibicom powód do radości. (Przyp. red: po opublikowaniu tego artykułu McLain Ward doznał kontuzji i zmuszony był wycofać się z udziału w rywalizacji)

Lista powracających mistrzów nie kończy się na nim. Niemiec Daniel Deusser również stał na najwyższym stopniu podium, zdobywając tytuł w Lyon w 2014 roku na Cornet d’Amour. W Fort Worth wystartuje na Otello de Guldenboom i po kolejnym solidnym sezonie Ligi Europy Zachodniej, jako jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w stawce, może jeszcze odegrać kluczową rolę w tej rywalizacji.

Z Guerdatem, Fuchsem, Wardem i Deusserem na liście startowej, Fort Worth powita grono byłych mistrzów zdolnych zamienić walkę o tytuł w prawdziwe teksańskie widowisko.

 

Debiutanci

Tegoroczny Finał nie będzie jednak opierał się wyłącznie na doświadczeniu, ponieważ po udanych sezonach dookoła świata do Teksasu przyjeżdża też wielu debiutantów.

Wśród nich znajduje się Norweg Johan-Sebastian Gulliksen, który w wieku 29 lat idzie w ślady swojego ojca, pięciokrotnego finalisty Geira Gulliksena, przygotowując się do swojego debiutu w finale. Piąty w klasyfikacji Ligi Europy Zachodniej, z miejscami na podium w Oslo i Bazylei na Equine America Harwich VDL, przyjeżdża do Fort Worth z dużą pewnością siebie po sezonie, który wyraźnie zaznaczył jego obecność w światowej czołówce.

Historia Japończyka Eikena Sato to jedna z najbardziej nietypowych w stawce. Wychowany na terenie buddyjskiej świątyni Myōshō-ji, jako syn mnicha, wybrał inną drogę i w wieku 18 lat wyjechał do Europy bez znajomości języka angielskiego, aby rozwijać swoją karierę w jeździectwie. Teraz, jeżdżąc w charakterystycznym żółtym fraku dzięki współpracy z innym finalistą, Yurim Mansurem z Brazylii, 40-latek debiutuje w finale po udanym sezonie Ligi Europy Zachodniej.

Irlandka Jessica Burke przyjeżdża do USA po przełomowym starcie w Bordeaux w lutym tego roku, gdzie była nauczycielka matematyki została pierwszą kobietą, która wygrała ten słynny konkurs w 53-letniej historii imprezy. Na Good Star du Bary, koniu, na którym wystartuje w swoim pierwszym finale, Burke osiągnęła swój największy sukces w dotychczasowej karierze.

Nowozelandka Julie Davey również przebyła wyjątkową drogę – po dwóch zwycięstwach z rzędu w lidze Nowej Zelandii tym razem przyjęła zaproszenie i wystartuje ze swoją wieloletnią partnerką LT Holst Freda, znakomitą 12-letnią klaczą, której dosiada od 8 lat. Dołącza do niej debiutant z półkuli południowej, Australijczyk Jamie Winning-Kermond z koniem Tulara Wat Colblensky, co dodaje jeszcze większej międzynarodowej różnorodności wśród nowych twarzy w Fort Worth.

W sumie w Fort Worth zobaczymy 16 debiutantów, którzy wnoszą do Finału świeżą ambicję, doskonałą formę i nowe możliwości.

 

Gospodarze

Minęło dziewięć lat od ostatniego zwycięstwa na własnym terenie i gospodarze liczą, że Fort Worth przyniesie kolejny złoty rozdział.

Historia zdecydowanie sprzyja Stanom Zjednoczonym, które pozostają najbardziej utytułowanym krajem w historii finału z 11 tytułami. Jeśli chodzi o sukcesy kobiet, żaden kraj nie może dorównać USA – cztery z pięciu kobiet, które zdobyły trofeum, reprezentowały właśnie ten kraj: Melanie Smith (1982), Leslie Burr-Howard (1986), Katharine Burdsall (1987) oraz Beezie Madden (2013 i 2018).

Ta siła widoczna jest również w tegorocznej reprezentacji gospodarzy. Laura Kraut, będąca filarem drużyny USA w Pucharach Narodów, ma ogromne doświadczenie i jedną z najbardziej utytułowanych karier w tym sporcie, a w Fort Worth wystartuje w swoim 10. finale Pucharu Świata.

Obecny numer dwa światowego rankingu Kent Farrington dodaje poważnej siły ekipie gospodarzy, przystąpi do rywalizacji z 12-letnią klaczą Greya. Para jest w znakomitej formie, mając na koncie siedem zwycięstw na poziomie pięciu gwiazdek w 2025, a po czwartym miejscu w finale 2024 w Rijadzie, Amerykanin liczy na miejsce na podium lub nawet zwycięstwo.

Jednak nie tylko doświadczeni zawodnicy będą reprezentować USA w Fort Worth. 21-letnia wschodząca gwiazda Mimi Gochman zadebiutuje w finale po przełomowym zwycięstwie w Ocala, które zwróciło na nią uwagę jako na jedną z najbardziej obiecujących młodych zawodniczek.

Silna jest także lokalna reprezentacja – Aaron Vale, pochodzący z pobliskiego Irving w Teksasie, wystartuje na dobrze znanym terenie na 13-letnim wałachu Carissimo 25.

Łącząc doświadczenie z młodą energią, reprezentacja USA wydaje się dobrze przygotowana do walki o tytuł na własnej ziemi.

 

Pretendenci

po znakomitym sezonie Ligi Europy Zachodniej do Teksasu przyjeżdża Holender Willem Greve. Dosiadać będzie klaczy Pretty Woman van’t Paradijs N.O.P, na której dwukrotnie zwyciężał w sezonie. Francuz Kevin Staut powraca z Visconti du Telman po trzecim miejscu w ubiegłorocznym finale w Bazylei i z pewnością będzie chciał poprawić ten wynik. Bogate doświadczenie międzynarodowe wnoszą także zawodnicy z olimpijskim dorobkiem, tacy jak Irlandczyk Daniel Coyle, Łotysz Kristaps Neretnieks oraz Belgowie Abdel Saïd i Gregory Wathelet. Razem potwierdzają, że zagrożenie może nadejść z każdej strony.

Dickies Arena otworzy swoje podwoje w dniach od 8 do 12 kwietnia, pierwszy konkurs odbędzie się w czwartek 9 kwietnia, drugi w piątek 10 kwietnia, a niedzielny finał 12 kwietnia wyłoni mistrza finału Pucharu Świata 2026.

Lista zgłoszeń dostępna jest TUTAJ.   

 

Źródło: inside.fei.org

Fot. FEI 


W tym tygodniu

  • CSI5* Monterrey MEX
    29.04-3.05.2026
           
  • CSI5* LGCT Shanghai CHN
    1-3.05.2026
           
  • CSI4* Montefalco ITA
    30.04-3.05.2026
           
  • CSI2* Bogusławice POL
    1-3.05.2026
           
  • CSI3* Opglabbeek BEL
    30.04-3.05.2026
           
  • CSI2* Deurne NED
    29.04-3.05.2026
           
  • ZO PLJ Jakubowice POL
    30.04-3.05.2026
           
  • ZO Gościszów POL
    1-3.05.2026
           
  • ZO Kołobrzeg-Budzistowo POL
    1-3.05.2026
           

Ranking PZJ (28.02.2026)

1. Jarosław Skrzyczyński 2986
2. Maksymilian Wechta 2161
3. Krzysztof Ludwiczak 1838,5
4. Adam Grzegorzewski 1569
5. Marek Lewicki 1332
6. Michał Ziębicki 1230
7. Wojcianiec 1182
8. Hubert Polowczyk 1121
9. Dawid Kubiak 1065
10. Mściwoj Kiecoń 963
  CAŁY RANKING  

Polacy w rankingu FEI (31.03.2026)

181 Jarosław Skrzyczyński  1155
307 Maksymilian Wechta 763
351 Krzysztof Ludwiczak 685