
Liderem finału Pucharu Świata po pierwszym konkursie w Fort Worth został Amerykanin Kent Farrington.
Obecny numer dwa światowego rankingu zaprezentował niemal perfekcyjny przejazd na klaczy Toulayna, a para pokonała parkur gospodarza toru Andersona Limy z wyjątkową szybkością i precyzją. Na miejscu drugim znalazł się Niemiec Daniel Deusser na Otello de Guldenboom, a Top 3 zamyka trzykrotny mistrz tej imprezy – Szwajcar Steve Guerdat na Albfuehren’s Iashin Sitte.
Cała trójka zastosowała podobną strategię – być wystarczająco konkurencyjnym, aby liczyć się w walce w dalszej części tygodnia. W przypadku Farringtona plan ten zakończył się minimalną przewagą 0,18 sekundy.
„[Toulayna] jest naturalnie szybka, więc starałem się nie popełnić błędów i przejechać solidny parkur” – powiedział. „Oczywiście cieszę się ze zwycięstwa – jestem zachwycony – ale niekoniecznie planowałem osiągnąć najlepszy czas. Po prostu zrobiłem to, co uważałem za konkurencyjny przejazd, bez podejmowania maksymalnego ryzyka, i na szczęście to wystarczyło, aby dziś wygrać.”
Stany Zjednoczone wystawiły więcej zawodników niż jakikolwiek inny kraj w rozgrywanym u siebie finale, a ich jeźdźcy spisali się znakomicie — flaga USA pojawiła się przy czterech z sześciu najlepszych wyników. Lillie Keenan plasuje się tuż za pierwszą trójką po uzyskaniu najszybszego przejazdu dnia na koniu Kick On. Mimo zrzutki na wjeździe do podwójnego szeregu zapewniła sobie mocną pozycję na początku rywalizacji.
Inny reprezentant USA Jacob Pope zrobił duże wrażenie podczas swojego debiutu w finale Pucharu Świata, zajmując miejsce piąte Highway FBH, natomiast Aaron Vale na Carissimo 25 ukończył konkurs na szóstym miejscu, mimo że w stawce 35 zawodników pokonywał parkur jako pierwszy.
Nikt jednak nie był w stanie dogonić Farringtona, a prowadzenie zmieniało się tylko dwa razy w trakcie całego konkursu. Zrzutki pojawiały się na całym parkurze — szczególnie na ostatniej przeszkodzie – wąskiej stacjonacie, która wielokrotnie przekreślała dobre przejazdy.
„Nie sądzę, żeby na takim parkurze było jedno miejsce, gdzie wygrywa się albo przegrywa konkurs” — powiedział Farrington. „Między pierwszym a trzecim miejscem nie ma nawet pół sekundy różnicy. Dla mnie to po prostu rzut monetą, kto wygrywa.”
Dla Toulayny finał już się zakończył. 12-letnia klacz, która startowała również w finale w Rijadzie w 2024 roku, została przywieziona do Fort Worth specjalnie na pierwszy konkurs szybkości. W kolejnych dniach zastąpi ją inna znakomita klacz — Greya.
„Greya to niesamowity koń, ale byłoby dla niej bardzo trudne wjechać pierwszego dnia na mały parkur i być wystarczająco szybką, by liczyć się w walce o zwycięstwo po całej zimie skakania na dużych, otwartych arenach.” — wyjaśnił Farrington. „Myślę więc, że musiałbym dziś jechać mniej agresywnie. A żeby mieć szansę w tym finale, trzeba być blisko czołówki od samego początku.”
Świadomy szybkości konia Farringtona, Deusser polegał na szerokości foulee swojego wierzchowca, aby znaleźć się w dobrej pozycji.

„Dla mnie ważne było pojechać płynnie i spróbować tu i tam zrobić mniej foule” — wyjaśnił. „Celem było miejsce w pierwszej piątce lub ósemce i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z drugiego miejsca. Mój koń dał mi dobre odczucia. Teraz ważne jest, aby jeździć bezbłędnie, bo przed nami jeszcze dwa dni.”
Guerdat wygrywał ten finał już trzykrotnie – w 2015, 2016 i 2019 roku – a w jego zasięgu jest teraz i czwarty tytuł. Jeśli uda mu się tego dokonać na 12-letnim Albfuehren’s Iashin Sitte, zapisze się w historii jako pierwszy zawodnik, który triumfował w finale PŚ cztery razy. Uważa, że „Iashin” zasługuje na tę presję — zwłaszcza po zwycięstwach w Lidze Europy Zachodniej w Helsinkach i Lipsku na początku 2026 roku.

„Myślę, że Iashin jest bardzo niedocenianym koniem, ale musi stanąć na wysokości zadania, ponieważ przez całą karierę miałem szczęście do niesamowitych koni” – powiedział Guerdat, który opuścił znaczną część sezonu 2025 z powodu dwóch operacji pleców. „Nie startowałem zbyt wiele ze względu na zdrowie, ale on cały czas był ze mną, i cieszę się, że mogę dać mu więcej uwagi, szczególnie na takiej scenie jak finał Pucharu Świata. Jestem pewny, że będzie dalej walczył dla mnie.”
„Wciąż jest jeszcze wiele do zrobienia, wiele przeszkód do pokonania” — powiedział Guerdat. „Przede mną są dwaj bardzo mocni zawodnicy, ale tuż za nami jest też wielu silnych rywali… Jutro wieczorem będziemy mieli wyraźniejszy obraz tego, jak to wygląda przed niedzielą.”
Wyniki TUTAJ.
Klasyfikacja TUTAJ.
Źródło: inside.fei.org
Fot. FEI