
Konkurs LGCT Grand Prix w Madrycie wygrał Francuz Simon Delestre. W GCL najlepszy był tam team Prague Lions.
Global Champions League

W drużynowych zmaganiach walczyło 17 ekip, ale tylko jedna pokonała oba parkury bez zrzutek. Z 1 punktem karnym na koncie triumfowali reprezentanci Prague Lions powered by Czech Equestrian Team: Thibeau Spits na Impress-K van’t Kattenheye Z, Niels Bruynseels na Oaky Flandria oraz Fernando Martinez Sommer z końmi Lady van de Haarterhoeve i Joep.
Fernando Martinez Sommer podkreślił znaczenie tego wyniku w kontekście walki o mistrzostwo:
„Zdobycie maksymalnej liczby punktów tutaj, w Madrycie, było dla nas absolutnie kluczowe, więc jestem niesamowicie dumny z zespołu. Każdy dał z siebie wszystko wtedy, kiedy było to najważniejsze — i właśnie to robi różnicę na tym poziomie. Trudno opisać ducha naszej drużyny jednym słowem, ale atmosfera między nami jest fantastyczna — jest prawdziwe wsparcie, prawdziwe zaufanie i czuć to na parkurze. Przed nami jeszcze długi sezon, ale właśnie takich wyników potrzebujemy i będziemy walczyć do samego końca.”
Dokładając swoją cegiełkę do zwycięstwa, Niels Bruynseels pochwalił zarówno swoich kolegów z drużyny, jak i wyjątkową atmosferę zawodów w stolicy Hiszpanii, podkreślając, co czyni triumf w Madrycie tak szczególnym:
„Prawdopodobnie nie ułatwiłem Fernando zadania — trochę utrzymywałem presję! Ale kiedy ma się takich kolegów z drużyny, dodaje to pewności siebie. Madryt zawsze jest dla mnie jednym z najważniejszych punktów sezonu, to jedne z moich ulubionych zawodów. Publiczność jest niesamowita, arena piękna, a infrastruktira dla koni stoi na najwyższym poziomie. To zdecydowanie wyjątkowe miejsce na zwycięstwo.”
Miejsce drugie z 5 punktami karnymi zajął zespół Istanbul Warriors: Simon Delestre na Gatsby du Tillard i Abdel Saïd na Wathnan Zasou vom Claashof. Saïd podkreślił determinację i ducha walki zespołu:
„To była prawdziwa walka aż do samego końca. Mój koń dał z siebie wszystko. Oczywiście zawsze chce się wygrać, ale wyjechać stąd z podium i prowadzeniem w klasyfikacji GCLto świetne uczucie.”
Delestre zwrócił uwagę na techniczne wymagania parkuru i znaczenie skutecznego powrotu do rywalizacji w kluczowym momencie:
„To był trudny parkur — techniczny i szybki, więc trzeba było być naprawdę precyzyjnym. Jestem zadowolony z tego, jak mój koń skakał w drugiej rundzie. Poziom jest niezwykle wysoki, różnice minimalne, ale to daje nam dużo pewności siebie na dalszą część sezonu.”
Faworyci gospodarzy, Madrid in Motion, stanęli na wysokości zadania przed hiszpańską publicznością, prezentując opanowany występ i zapewniając sobie trzecie miejsce na własnym terenie. W ekipie jechali Maikel van der Vleuten na Quastor VD Heffinck oraz Sergio Alvarez Moya na Quadrado. Van der Vleuten w wypowiedzi podkreślił znaczenie konsekwencji w obu rundach:
„To był wymagający konkurs i naprawdę trzeba było zachować koncentrację od początku do końca. Podium w Madrycie zawsze jest czymś wyjątkowym, szczególnie przed taką publicznością.”
Dla Sergio Álvareza Moyi start w Madrycie miał dodatkowy wymiar motywacyjny, a hiszpański zawodnik był dumny, że mógł dostarczyć kibicom powodów do radości:
„Jazda tutaj, u siebie w domu, zawsze znaczy trochę więcej, więc naprawdę chciałem dać z siebie wszystko dla drużyny. Zakończyć zawody na podium w Madrycie to coś, z czego można być dumnym!”
Wyniki TUTAJ.
Klasyfikacja GCL TUTAJ.
Longines Global Champions Tour
W LGCT Grand Prix wystartowało 40 par, a parkur o wysokości 160 cm bezbłędnie pokonały tylko 4 z nich. W rozgrywce tylko jedna zaliczyła „double clear” – wygrał Francuz Simon Delestre na 10-letnim Gatsby du Tillard. Miejsce drugie zajął Brazylijczyk Stephan de Freitas Barcha na Chevaux Primavera Imperio Egipcio, a Top 3 zamknął młody reprezentant Francji Antoine Ermann na wałachu Floyd Des Pres.
Po zwycięstwie Delestre podkreślił, jak wiele znaczy dla niego ten moment, szczególnie na jednej z najbardziej kultowych aren cyklu LGCT:
„Kiedy wygrywa się Grand Prix takie jak to, zawsze jest to niesamowite uczucie — a zrobić to tutaj, w Madrycie, na jednej z najpiękniejszych aren Europy, przy takiej publiczności i atmosferze, sprawia, że jest to jeszcze bardziej wyjątkowe. To zawsze bardzo trudne Grand Prix, potrzebujesz naprawdę wyjątkowego konia, dlatego jestem niezwykle dumny z tego, czego dokonał Gatsby. Nadal jest dość młody, to jego pierwszy sezon na poziomie pięciogwiazdkowego Grand Prix, ale dwa tygodnie temu w Szanghaju również był zerowy. Powiedziałbym, że to jeden z najlepszych koni, jakie kiedykolwiek dosiadałem w swojej karierze.”
Przy zaledwie czterech zawodnikach w rozgrywce kluczową rolę odegrała taktyka — Delestre przyznał, że jego strategia była przemyślana:
„Myślę, że mogę powiedzieć, iż mam kilka lat więcej doświadczenia niż Antoine, ale przy tylko czterech zawodnikach w rozgrywce zawsze jest trudno. Miałem szczęście startować jako trzeci, mogłem obserwować pierwsze przejazdy. Widziałem, że Stephan był bardzo szybki, mimo jednej zrzutki, więc wiedziałem, że próba pobicia tego czasu będzie ryzykowna. Wiedziałem też, że jeśli pojadę czysto, będę co najmniej drugi, więc naprawdę skupiłem się na bezbłędnym przejeździe — i ostatecznie ta decyzja się opłaciła.”
Wynik ten sprawił również, że Delestre objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej LGCT, jednak Francuz pozostaje ostrożny w ocenach:
„To dobry początek, ale sezon jest długi i trzeba być konsekwentnym przez cały czas. W tym roku w pełni koncentruję się na Longines Global Champions Tour. Mam niesamowitą grupę koni, więc mam nadzieję walczyć o miejsce w pierwszej trójce — to byłoby fantastyczne. Nigdy nie wiadomo, ale dam z siebie wszystko, by osiągnąć mocny wynik.”
Zapewnienie sobie miejsca w finałowym starciu sezonu było kolejnym ważnym osiągnięciem weekendu:
„Fantastycznie jest zakwalifikować się do Super Grand Prix tak wcześnie w sezonie. W zeszłym roku zająłem tam drugie miejsce, więc zobaczymy, co uda się zrobić tym razem.”
Od początku rozgrywki wysokie tempo narzucił Stephan de Freitas Barcha. Komentując wynik, zawodnik zachował optymizm:
„Jestem naprawdę szczęśliwy — było bardzo blisko wygranej. Jechałem pierwszy w rozgrywce i trzymałem się swojego planu. Ostatnia przeszkoda spadła, ale miałem najlepszy czas. Z tą klaczą współpracujemy już długo, a ona naprawdę jest koniem mojego życia. Zająć drugie miejsce w tak ważnym Grand Prix jak to daje mi ogromną satysfakcję.”
Jako pierwszy zawodnik w rozgrywce Barcha wiedział, że musi podjąć ryzyko, by wywrzeć presję na rywalach:
„Jako pierwszy musiałem trochę zaryzykować. Ostatnia przeszkoda była moim błędem, ale taki jest nasz sport. Trzeba próbować. Każdego dnia Grand Prix, kiedy budzę się na tak ważny konkurs — szczególnie tutaj, w Madrycie, przy pełnych trybunach — właśnie dlatego uprawiam ten sport. To wyjątkowe uczucie. Codziennie pracujemy na to, by być wystarczająco dobrymi, żeby rywalizować w takiej atmosferze. To przywilej startować w takim Grand Prix.”
Kontynuując imponującą serię dobrych wyników, Antoine Ermann podkreślił, jak wiele znaczą dla niego dwa podia z rzędu:
„To dla mnie naprawdę wspaniałe uczucie. W Szanghaju byłem na podium na innym koniu, więc dwa podia z rzędu na dwóch różnych koniach są czymś naprawdę wyjątkowym.”
Młody Francuz zaznaczył również, jak wymagający był parkur i jak ważne jest odpowiednie planowanie dalszej części sezonu:
„To wcale nie był łatwy parkur — bardzo trudne Grand Prix. Moim kolejnym startem w LGCT będzie Cannes, a potem zobaczę, jak czują się moje konie i ułożę najlepszy plan na resztę sezonu, szczególnie z myślą o klasyfikacji ogólnej LGCT. Mamy ogromne szczęście uprawiać ten sport na takich arenach, przy tak niesamowitej publiczności — tutaj w Madrycie i także w Szanghaju. Dla nas i dla koni to naprawdę wyjątkowe uczucie, kiedy wjeżdża się na arenę. Naprawdę można poczuć tę energię.”
Wyniki TUTAJ.
Klasyfikacja LGCT TUTAJ.
Źródło i zdjęcia: gcglobalchampions.com