
Konkurs Grand Prix o Puchar Króla Jerzego V na CSIO5* w Hickstead po raz trzeci wygrał Brytyjczyk Robert Whitaker na koniu Vermento.
Od czasów wielkiego Foxhuntera, który w 1953 roku zapewnił Harry’emu Llewellynowi trzy zwycięstwa w tym prestiżowym konkursie, żaden koń nie zdobył tego tytułu tyle razy. Robert i Equine America Vermento zostali pierwszą parą we współczesnej historii tego sportu, której udało się tego dokonać, zwyciężając w 2023, 2025, a teraz także w 2026 roku.
Robert wyrównał również dorobek swojego ojca w tej klasie. John Whitaker zwyciężał w niej w 1986 roku (na Ryan’s Son), 1990 roku (Milton) i 1997 roku (Welham). Wujek Roberta, Michael Whitaker, ma na koncie cztery zwycięstwa, a rekordzistą pozostaje David Broome z sześcioma triumfami.
Robert, startujący jako ósmy zawodnik parkuru podstawowego, jako pierwszy pokonał tor bezbłędnie. Tym samym przypadło mu niełatwe zadanie otwarcia rozgrywki. Na skróconej trasie on i 13-letni syn ogiera Argento ponownie pojechali bez punków karnych, uzyskując czas 43,34 sekundy i wyznaczając punkt odniesienia dla rywali.
Jako kolejna wystartowała Kanadyjka Nicole Walker na koniu Panter JVH. Celowniki końcowe przecięli w 42,07 sekundy, jednak potknięcie przy pokonywaniu zakrętu wokół przeszkody wodnej zaburzyło rytm i para strąciła ostatnią przeszkodę. Brazylijka Stephanie Maciera miała nadzieję zostać drugą kobietą, która zwycięży w tej klasie od czasu, gdy w 2008 roku konkurs został otwarty dla zawodników obu płci. Na koniu Novak De Kalvarie jako jedyna poza Robertem zaliczyła „double clear”, jednak przekroczyła linię mety o ponad sekundę później, zajmując drugie miejsce.
Jack Whitaker i Jack JL strącili dwie przeszkody i zakończyli konkurs na czwartym miejscu, natomiast bohaterka brytyjskiego zwycięstwa w Pucharze Narodów, Jessica Mendoza, musiała zadowolić się piątą pozycją na koniu Summerhouse.
„Wygrać tu trzy razy – to niesamowite, cóż mogę powiedzieć?” – mówił po konkursie wzruszony Robert – „Nie miałem najlepszego numeru startowego i musiałem jechać jako pierwszy w rozgrywce. Wiem, że ten parkur jest bardzo duży i otwarty, więc łatwo o zrzutkę. Chciałem po prostu pojechać bezpiecznie. Szczerze mówiąc, wydawało mi się, że byłem odrobinę za wolny, a kiedy po przedostatniej przeszkodzie wiedziałem już, że jadę na zero, prawdopodobnie poświęciłem trochę więcej czasu, niż powinienem. Ale ostatecznie się to opłaciło!”
Wyniki TUTAJ.
Źródło i zdjęcie: hickstead.co.uk