Logo tylkoskoki

OlaiHubert

Młoda i zdolna Ola Kierznowska w tym roku rozpoczęła starty w kategorii juniorów i już zdążyła wygrać trzy Grand Prix na CSI i CSIO tej kategorii wiekowej. Mimo młodego wieku, dzięki swojej pracowitości, stała się partnerem w stajni rodziców - Anny i Huberta. Rozmawiamy z rodziną Kierznowskich o ich wspólnych początkach, ryzykownej decyzji, jaką było założenie stajni w Kietlowie, sposobie na biznes w jeździectwie i o tym, jak wszystko się zmieniło, kiedy Ola po raz pierwszy usiadła w siodle.

Hubert Kierznowski od dziecka był przekonany o tym, że jego życie związane będzie z końmi. Rodzinne tradycje jeździeckie przekazywane były z pokolenia na pokolenie od XIX wieku i słynnej Bitwy pod Somosierrą, w której walczyli jego przodkowie. Również ojciec Huberta jeździł konno i pracował w stadninie koni (dziś sam hoduje konie), a jego mama była prawnikiem. Miała nadzieję, że syn pójdzie w jej ślady. Jednak on, w wieku 8 lat zapisał się do klubu Abaria Iwno. Tam rozpoczął pierwsze treningi i starty w zawodach. Płynnie przechodził przez kadrę juniorów, młodych jeźdźców i seniorów.

DSC08705 Kopiowanie

Dwutygodniowe zawody CSI3* Silesia Equestrian po raz czwarty odbyły się w ośrodku KJ Osadkowski w Jakubowicach. To wydarzenie jest znane w środowisku jeździeckim przede wszystkim ze swojego niepowtarzalnego klimatu i wakacyjnej atmosfery. Postanowiliśmy więc zapytać zawodników, luzaków i organizatorów, dlaczego warto spędzić dwa tygodnie lipca na Silesia Equestrian.

Rozmawiamy z Agnieszką Olszewską - dyrektorem zawodów i z zawodnikami - Jarosławem Skrzyczyńskim, Kamilem Grzelczykiem, Mściwojem Kieconiem, Cassandrą Orschel, Marcelem Ewenem, a także luzakami - Gabrielą Skotniczny, Patrykiem Rupniewskim i Tomaszem Kellasem.

032 

Pierwsze konie wprowadziły się do Rosnówka niecałe 17 lat temu. Budowa własnej stajni była marzeniem Pana Dariusza Wechty, który od dziecka miał styczność z końmi i zawsze chciał mieć swój ośrodek. Kiedy tylko stało się to możliwe, postanowił zrealizować swoje marzenia. Klub Jeździecki Wechta znajduje się w Rosnówku, tuż na skraju Wielkopolskiego Parku Narodowego. Z jednej strony otoczony lasem, a z drugiej jeziorem. Konie mają do dyspozycji przestronne padoki i łąki. Na infrastrukturę ośrodka składają się dwie stajnie sportowe na 25 boksów, jedna stajnia hodowlana, a także plac, hala i karuzela. Nad stawem, w którym pływają karpie i amury, położony jest domek myśliwski, spełniający funkcję domku gościnnego i miejsca spotkań.

145

Kiedy kilka lat temu w Polsce zorganizowano pierwsze czterogwiazdkowe, a potem pięciogwiazdkowe zawody CSI/CSIO, Polacy byli tłem dla zagranicznych gwiazd. W tym roku nasi skoczkowie w Poznaniu i w Sopocie walczyli z zagranicznymi gośćmi jak równy z równym i zgarnęli sporą cześć niemałych premii finansowych. Na CSI4* było to 340 000 PLN, a na CSIO5* 420 000 PLN.

Msciwoj

Ich życie to trening, stajnia i regularne wyjazdy. Praktycznie większość tygodnia spędzają poza domem, w podróży i na zawodach. Widzimy ich w akcji podczas przejazdu w konkursie przez około minutę, ale nie wiemy, co tak naprawdę dzieje się przed i po wyjeździe na parkur. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak dokładnie wyglądają zawody od strony jeźdźca? Kiedy zaczyna i kiedy kończy dzień? Jak przygotowuje się do wyjazdu i co ze sobą zabiera? Kiedy musi być na zawodach i jakie obowiązki tam na niego czekają? Ile trwa przygotowanie do startu, co robi podczas oglądania parkuru i jak rozpręża konie przed konkursem?

Zobaczmy, jak wyglądały zawody CSI4* w Poznaniu okiem Mściwoja Kieconia.

DSC07439 Kopiowanie

Druga część rozmowy z Rudigerem Wassibauerem - trenerem, hodowcą i jeźdźcem. Tym razem opowiada nam o znaczeniu dobrze prosperującej, polskiej hodowli koni, o swoim ośrodku w Okołach i o tym, dlaczego postanowił na stałe osiedlić się w Polsce, jaki ma pomysł na pozyskiwanie kolejnych, dobrych koni dla Adama Grzegorzewskiego nie wydając przy tym majątku i o tym, dlaczego Jarosław Skrzyczyński jest wzorem do naśladowania.

Karina Olszewska: Jak brzmi historia Pana przeprowadzki do Polski? 

Rudiger Wassibauer: Będąc jeszcze czynnym jeźdźcem w Austrii miałem okazję jeździć w Pucharach Narodów, a także dwa razy wystartować w Igrzyskach Olimpijskich. Jeżdżąc po zawodach miałem bardzo dobry kontakt z Polakami. Spotykaliśmy się podczas startów i dużo rozmawialiśmy. Rywalizowałem między innymi obok Jana Kowalczyka, który w Salzburgu na Artemorze w 1981 roku wygrał Grand Prix. Później poznałem Huberta Szaszkiewicza, a także swoją obecną żonę, Iwonę. Od słowa do słowa pojawił się pomysł, żebym kupił ziemię w Polsce, która była tańsza, i tu zbudował stajnię. W 1992 roku ośrodek w Okołach był ukończony i zacząłem w nim hodować konie. Wykorzystywałem doświadczenie, które zebrałem zajmując się tym wraz z Iwoną jeszcze w Austrii. Hodowla się powiększała, nasze konie rosły, a wśród nich pojawiały się perełki, jak Boliwia, na której startował Maksymilian Wechta czy Ekwador, od Oli Lusiny.

DSC 7848

Wywiad ze złotą medalistką HPP młodych jeźdźców i srebrną medalistką kategorii juniorów. Nina Milczarek opowiada nam o swoich ukochanych koniach i początkach jeździeckiej kariery, o trenerze Andrzeju Głoskowskim, startach w juniorskich CSIO i planach na wygranie tegorocznych mistrzostw Polski.

Karina Olszewska: Weszłaś w sezon otwarty z pozycji lidera rankingu juniorów Polskiego Związku Jeździeckiego dodatkowo, zostałaś powołana do kadry narodowej i po raz pierwszy w karierze zaczęłaś startować w międzynarodowych zawodach dla kategorii młodzieżowych. Jak ważne są dla Ciebie starty w barwach Polski?

Nina Milczarek: Po raz pierwszy w juniorskim Pucharze Narodów wzięłam udział podczas zawodów w Zduchovicach. Było to dla mnie spełnieniem marzeń! Myślę, że mogę ten debiut zaliczyć do udanych. Pierwszy nawrót Pucharu Narodów pokonałam bezbłędnie. Niestety w drugim miałam zrzutkę, ale już pomińmy szczegóły (śmiech). W Lamprechthausen przeze mnie przydarzyła się zrzutka dosłownie na ostatniej przeszkodzie. To wszystko dlatego, że już widziałam siebie po drugiej stronie i zabrakło zdecydowanego dojazdu i decyzji.

33521006 10212006274735500 1206124089136119808 n

Jakub Krzyżosiak to czynny zawodnik, trener, a także właściciel stajni Small Cherry. W rozmowie dla TylkoSkoki.pl opowiada o tym, dlaczego zaczął trenować innych i jak przygotowuje Laurę Kłapińską do kolejnych mistrzostw Europy dzieci, który zawodnik jest dla niego wzorem do naśladowania, o treningach koni i pracy całego ośrodka, a także o tym, jak ważne w prowadzeniu biznesu jest wsparcie ukochanych osób.

Karina Olszewska: Niedawno rozpocząłeś pracę z koniem Z Pilot, a już zdążyliście wygrać Grand Prix podczas drugiego etapu Polskiej Ligi Jeździeckiej w Michałowicach. Obiecujący początek!

Jakub Krzyżosiak: Mam tego konia dopiero od miesiąca, także start w Michałowicach był naszym pierwszym w konkursie dużej rundy i w Grand Prix. Walka była bardzo zacięta, plac jest nie za duży, więc nie było czasu na odpoczynek. Widziałem, że moi rywale decydowali się na ryzyko, co przypłacali błędami. Postanowiłem nie szarżować, ponieważ to był nasz pierwszy, wspólny start. Szybka i bezbłędna jazda wystarczyła by wygrać. Jestem z niego bardzo zadowolony. Powierzyła mi go do jazdy moja przyjaciółka Amanda Pietrzak, z którą wcześniej startował na poziomie 140 cm. Właścicielem konia jest jej ojciec, Pan Sławomir Pietrzak, który oprócz Pilota, dał mi w trening jeszcze kilka innych koni.

018

Pierwsza część rozmowy z Rudigerem Wassibauerem - trenerem, hodowcą i jeźdźcem o tym, jak rozpoczął swoją karierę trenera, dlaczego uważa, że zawodnicy powinni startować w Pucharach Narodów, co jest najważniejsze w pracy z końmi i zawodnikami, a także o wyzwaniach, z jakimi musiał sobie poradzić kiedy był trenerem kadry. 

Karina Olszewska: Był Pan trenerem kadry Polski w skokach przez przeszkody wiele lat. Jak teraz ocenia Pan sytuację w skokach przez przeszkody?

Rudiger Wassibauer: Ciężko mi cokolwiek powiedzieć, bo nie jestem już tak zaangażowany w działania Polskiego Związku Jeździeckiego jak kiedyś. Wiem tylko tyle, że tego typu umowy, jakie zostały przedstawione do podpisania przez zawodników i właścicieli nie są zbyt pożyteczne.

Harrie SMOLDERS NED

Harrie Smolders, obecnie pierwszy skoczek na świecie według rankingu Międzynarodowej Federacji Jeździeckiej, większość swoich sukcesów odnosi na koniu Don VHP Z. W samym 2017 roku wspólnie zajęli drugie miejsce w mistrzostwach Europy, bezbłędnie pokonywali Grand Prix zawodów Longines Global Champions Tour (ostatecznie wygrywając cały cykl), a także wygrali finał Pucharu Narodów w Barcelonie, pokonując dla swojej drużyny dwa nawroty parkuru 160 cm bezbłędnie. Na początku tego roku, przy nazwie 14-letniego ogiera pojawił się skrót N.O.P. Co on oznacza?

O programie, który chroni najlepsze konie w kraju, rozmawiamy z przedstawicielką Holenderskiego Związku Jeździeckiego, Maarten van der Heijden.


W tym tygodniu

  • CSI2* Opglabbeek BEL
    19-22.07.18
           
  • CSIO5* Aachen GER
    17-22.07.18
           
  • CSI5* Ascona SUI
    19-22.07.19
           
  • CSI2* Zuidwolde NED
    19-22.07.18
           
  • CSI4* Samorin SVK
    19-22.07.18
           
  • ZO2* PLJ Machnice POL
    21-23.07.18
           

Ranking PZJ (30.06.2018)

1. Jarosław Skrzyczyński 4161
2. Wojciech Wojcianiec 2883
3. Krzysztof Ludwiczak 2860
4. Michał Kaźmierczak 1965
5. Maksymilian Wechta 1732
6. Kamil Grzelczyk 1635
7. Adam Grzegorzewski 1431
8. Andrzej Opłatek 1564
9. Jan Bobik 1497
10. Cassndra Olrschel  969
  CAŁY RANKING  

Polacy w rankingu FEI

79 Jarosław Skrzyczyński 1560
141 Wojciech Wojcianiec 1100
161 Krzysztof Ludwiczak 1010
  Stan na 31.05.2018  
Nie masz jeszcze konta? Zarejstruj się!

Zaloguj się