Logo tylkoskoki

Podium linz

Po dzisiejszej publikacji na stronie PZJ propozycji umowy trójstronnej na 2019 rok okazuje się że nasz felieton ze stycznia praktycznie jest nadal aktualny, a że nie wszyscy mogli go wtedy przeczytać udostępniamy go ponownie.

127

Trzy lata temu Dawid Skiba rozpoczął współpracę z Klubem Agro-Handel Śrem. Dziś, ma w swojej stawce aż 14 koni - od tych niezajeżdżonych, przez młode, wchodzące w sport, po doświadczone w wysokich konkursach. W rozmowie z TylkoSkoki Dawid opowiada nam, jak udało mu się zrealizować cel na rok 2018, o swojej siedmioletniej przerwie od jeździectwa i powrocie w siodło, o tym, że ciężka i sumienna praca zawsze będzie doceniona, a także o jego planach i marzeniach, które napędzają go do dalszej walki o bycie lepszym.

Jan kowalczyk

Podczas zawodów Cavaliada w Warszawie udało nam się porozmawiać z Janem Kowalczykiem. W krótki, ale bardzo rzeczowy sposób mistrz olimpijski ocenia aktualny stan polskich skoków przez przeszkody.

Karina Olszewska: Chcielibyśmy porozmawiać z Panem o współczesnym jeździectwie, jednak nie sposób nie zapytać Jana Kowalczyka o medale olimpijskie.

Jan Kowalczyk: Jeśli chodzi o medale, to w moim przypadku sprawdziło się przysłowie „do trzech razy sztuka”. W 1968 roku wystartowałem w moich pierwszych Igrzyskach Olimpijskich, które odbywały się w Meksyku.

5 2

Rozmawiamy z Martą Roszkiewicz-Heizer o historii Stadniny Kunowo, założonej przez Romana Roszkiewicza 19 lat temu, o tym, jak rodzinną pasję przekuli w rodzinny biznes, o ich koncepcji hodowlanej i ulubionych liniach żeńskich, o podejściu Związku Hanowerskiego do hodowców koni skokowych, a także o tym, co sprawia jej w swoim zawodzie największą radość.

Karina Olszewska: Chciałabym najpierw pogratulować sukcesu hodowlanego Stadninie Kunowo, jakim z pewnością jest klacz Viva. Jakie wrażenie zrobili na Pani Eric Lamaze i Kara Chad?

MRH: Muszę powiedzieć, że we dwójkę stanowią świetny, w pełni profesjonalny team i bardzo się cieszę, że Viva (hod. Roman Roszkiewicz, przyp.red.) trafiła na Karę. Amazonka zrobiła na mnie fenomenalne wrażenie. To młoda, bardzo drobna dziewczyna - idealna dla Vivy, która ma 166 cm w kłębie. Kara wsiadła na nią, zakłusowała, zagalopowała i zaczęła skakać. Skończyły się jej stojaki. Bardzo mnie cieszy, że przez niecały rok tak się zgrały. Zwycięstwo na CSI5* w Spruce Meadows w konkursie 150 cm jest tego najlepszym przykładem. 

052

We wrześniu w Olszy odbył się X Sportowy Czempionat Polski Młodych Koni, a w Strzegomiu Mistrzostwa Polski Młodych Koni. Obie imprezy były bardzo udane i widać, że nadal mogą się wzajemnie uzupełniać.

028

Uśmiechnięta, ambitna i pracowita - tak w trzech słowach można opisać 14-letnią Maję Marchwicką, złotą medalistkę mistrzostw Polski dzieci. W wywiadzie dla TylkoSkoki Maja opowiada nam o tym, jak ciężką i systematyczną pracą spełniła swoje marzenie - start w mistrzostwach Europy, o tym, jakie możliwości rozwoju stworzyli jej rodzice - trenerzy Aleksandra Słuszniak-Marchwicka i Stanisław Marchwicki, a także wspomina kucykowe czasy i zdradza nam swoje plany i marzenia na przyszłość.

Karina Olszewska: Masz za sobą udany sezon, którego zwieńczeniem był złoty medal mistrzostw Polski dzieci. To drugi medal w tej kategorii zdobyty wraz z koniem Szafir M.

Maja Marchwicka: W zeszłym roku po raz pierwszy wzięłam udział w mistrzostwach Polski, a dodatkowo dopiero rozpoczynałam starty na Szafirze i zupełnie nie spodziewałam się, że uda nam się wygrać. Wtedy w ogóle nie przejmowałam się wynikiem, ponieważ był to mój debiut. Przez ostatni rok bardzo się zgraliśmy. Dzięki wzajemnemu zaufaniu pewniej podchodziłam do wszystkich naszych startów. Na mistrzostwach po prostu wierzyłam, że damy radę. Do złotego medalu przyczyniła się też Rosa, która pierwszego dnia pojechała bezbłędnie, podczas gdy Szafir zrobił dwie zrzutki. Za to w kolejnych dniach robił wszystko, żeby nie dotknąć drąga.

40161852 484240288711795 9159376843755749376 n

O tym, że sport i hodowla idą w parze wiadomo nie od dziś. Paulina - amazonka i trenerka i Michał - hodowca, połączyli swoje siły w małżeństwie i jeździeckim biznesie. Paulina Wielgórska-Zdebel to złota medalistka młodzieżowych mistrzostw Polski i Pucharów Polski, której największym sukcesem w kategorii seniorów jest brązowy medal Halowego Pucharu Polski w 2012 roku. Wtedy, w doborowym gronie musiała uznać wyższość jedynie Jarosława Skrzyczyńskiego i Piotra Morsztyna.

Karina Olszewska: W styczniu tego roku na świat przyszedł Pani syn, Franek. Już po miesiącu wróciła Pani do treningów. Jak ciąża wpływa na sportowca?

Paulina Wielgórska-Zdebel: Dla zawodnika, który regularnie jeździ na zawody i startuje w wysokich konkursach jest to duża zmiana. Jak tylko się dowiedziałam, że jestem w ciąży, to od razu przestałam jeździć konno. Nie chciałam ryzykować i od tego momentu trenowałam tylko z ziemi. Wtedy pojawił się pomysł na rozwinięcie w stajni pensjonatu. Nie chciałam, żeby ośrodek stał pusty i zdecydowaliśmy z mężem, że otworzymy się na tych, którzy chcieliby trzymać u nas konie. Coraz więcej osób zaczęło korzystać z moich usług trenera i obecnie też zawodnika. Mamy kameralną stajnię na 15 koni, a także stajnię hodowlaną. Jest tu wszystko, czego potrzeba - hala, plac, karuzela. Przez cały okres ciąży skupiałam się na trenowaniu innych, dzięki czemu cały czas miałam kontakt z końmi i zawodami. Po urodzeniu dziecka chciałam jak najszybciej wrócić w siodło. Jestem zdeterminowana, żeby ponownie startować w dużych konkursach i znowu być jeźdźcem. 

39071446 1328604760603919 6638271967747112960 n

Złoty kucyk, rakieta, profesor, koń zawodnik, profesjonalista, łakomczuch, legenda... Mowa o 21-letniej Barkaroli, kucyku grupy B. Na jej grzbiecie młodzi adepci jeździectwa rozpoczynali swoją przygodę z zawodami i spełniali swoje marzenia. W sumie, zdobyła aż 18 medali Mistrzostw i Pucharów Polski i póki będzie startować, liczba ta z pewnością będzie wzrastać. Rozmawiamy z Anią Szrajer, Karoliną Smakosz, Beatą Szuber, Igą Tokarską, Jagodą Wszędybył, Marysią Baehr, Zuzanną Nowakowską, Natalią Sydow, Marceliną i Iwoną Jackowiak. Poznajcie Barkarolę!

Kiedy Ania Szrajer miała 12 lat, dostała od rodziców kucyka. Jej tata kupił od Pana Groneta (hodowcy) 4-letnią Barkarolę. Była już zajeżdżona, lecz nigdy nie skakała. Ania, wraz ze starszą siostrą wzięła się za treningi i uczyła ją wszystkiego od podstaw. „Barkarola od początku była fenomenalnym kucykiem. Nigdy w życiu nie zatrzymała się przed przeszkodą. Zawsze była odważna i uwielbiała skakać. Za każdym razem, kiedy udało mi się zakwalifikować do rozgrywki, to skakała w niej dosłownie wszystko, co stało na jej drodze – obojętnie czy przodem, czy bokiem” wspomina Ania.

116

Jeździectwo to wyjątkowy sport, w którym jeździec i koń są dla siebie równorzędnymi partnerami. Sportowcem w tym przypadku jest zarówno człowiek, jak i zwierzę. Tworząc parę, są w stanie osiągnąć wiele, jednak w pojedynkę nie zrobią niczego... Pierwszy rok startów w kategorii młodych jeźdźców Michalina i Comet zakończyli ze srebrnym medalem Halowego Pucharu Polski i udanym debiutem w mistrzostwach Europy w Samorin. Kolejnym marzeniem był udział w prestiżowym programie Young Riders Academy, a następnie jak najlepsze przygotowania do mistrzostw Europy w Fontainebleau. Jednak już w kwietniu Michalina musiała zrezygnować ze wszystkich swoich planów. Comet doznał kontuzji, co wykluczyło ją z najważniejszych startów.

037

W drugiej części rozmowy, Małgorzata Siergiej opowiada nam o swoich ulubionych liniach żeńskich, o księgach, do których zapisuje wyhodowane w Żelichowie konie, stanie polskiej hodowli i o tym, skąd pomysł na nazwę i przydomek dla koni „Red Wine".

Karina Olszewska: Co jest najważniejsze w hodowli koni?

Małgorzata Siergiej: Najważniejsze są matki i rodziny, z których pochodzą. Długie lata zajęło nam kompletowanie materiału żeńskiego. W tej chwili mamy matki z linii żeńskich: francuskich, holenderskich, belgijskich, niemieckich i polskich. Niektóre klacze udało się kupić dzięki szczęśliwym zbiegom okoliczności, inne z trudem zdobyliśmy. Nasze matki pochodzą m.in. z linii żeńskich ogierów Alme Z, For Pleasure, Caretino, Le Tot de Semilly, a także z najsłynniejszych w Europie dwóch linii - Querly Chin i Nifrane.

KO: Na jakiej zasadzie dobiera Pani ogiery do swoich klaczy?

MS: Wpływa na to wiele czynników. Generalnie od jesieni planuję przyszłoroczne kojarzenia. Szukam ogierów, które powinny poprawić pożądane cechy. Sprawdzam, które linie dobrze się ze sobą łączą. Lubię używać młodych, nowych na rynku ogierów. Jest to obarczone wyższym ryzykiem, ale zwiększa też szanse na szybszy postęp hodowlany. Trzeba znać swoje klacze, aby wiedzieć jakie ogiery do nich pasują. Najlepszym wyznacznikiem jest potomstwo. Bardzo rzadko powtarzam kojarzenia, raczej szukam nowych rozwiązań. Oczywiście czasem warto powrócić do udanego połączenia. W przyszłym roku na przykład, oczekujemy pełnego brata lub siostry Verso.


W tym tygodniu

  • CSI5*W Stuttgart GER
    14-18.11.18
           
  • CSI4* Rouen FRA
    15-18.11.18
           
  • CSI2* Besiekierz Rudny POL
    15-18.11.18
           
  • HZO2* Leszno POL
    16-18.11.18
           

Ranking PZJ (31.10.2018)

1. Jarosław Skrzyczyński 4350
2. Wojciech Wojcianiec 2974
3. Krzysztof Ludwiczak 2737
4. Michał Kaźmierczak 2002
5. Adam Grzegorzewski 1681
6. Kamil Grzelczyk 1686
7. Maksymilian Wechta 1681
8. Jan Bobik 1641
9. Andrzej Opłatek 1088
10. Mściwoj Kiecoń 823
  CAŁY RANKING  

Polacy w rankingu FEI

 61 Jarosław Skrzyczyński 1645
138 Wojciech Wojcianiec 1150
172 Krzysztof Ludwiczak 1005
  Stan na 31.10.2018  
Nie masz jeszcze konta? Zarejstruj się!

Zaloguj się